środa, 30 stycznia 2013

słodkie lenistwo

W końcu ferie. Można odpocząć, poczytać, porysować i przede wszystkim pomyśleć.
Ostatnio nic nie ma sensu. Nie mam jak dojechać do Brzegu na spotkania, śnieg stopniał, zrobiła się
ciapa, nie ma słońca, nie ma 20 stopni na plusie, a ja czuję się jakaś niedowartościowana....
Taka nijaka. Jak pogoda za oknem, jak jakaś szara myszka. Mogłabym tylko spać i jeść
i mogłabym powiedzieć, że to moje najpiękniejsze ferie. Słodkie lenistwo.
Jednak brakuje mi sportu jak świeżego, wiosennego powietrza!
Pragnę lata, wakacji, przyjaciół i beztroskiego leżenia na zielonej trawie boiska.
Tęsknię za tym. Jest jednak mały problem. Po wakacjach już go nie zobaczę.
I to będzie boleć bardziej niż teraz. Może właśnie na wakacjach coś się wydarzy?
Naprawdę chciałabym coś zmienić.... ale to za trudne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz