Życie toczyło się dalej: dość dobrze zdałam egzaminy gimnazjalne, przebywałam trochę z klasą i nastały wakacje. Najpiękniejsze jakie miałam, ale nawet one mają minus. Muszą się skończyć.
No i nastał czas nowej szkoły, przyjaźni i przygód. I otworzyłam oczy. JEST TAK PĘKNIE!
Nie rozumiem dlaczego ludzie narzekają na pogodę: bo to za gorąco, za zimno, bo pada, bo mgła.
Według mnie każda pora roku ma zalety i trzeba zwracać uwagę głównie na nie, a nie na wady.
Kurde ludzie niedługo będziemy chodzić zamknięci w swoim małym świecie, ciemnym, bezdusznym, do którego nikogo nie wpuścimy. Obudźmy się z tego pieprzonego transu! Jesień jest piękna!
I jeśli potrzebujecie dowodu: